Samotność w pracy dotyczy co czwartego pracownika w Europie, a co jedenasty doświadcza jej stale lub przez większość czasu. W europejskim badaniu warunków pracy zapytano o to pracowników z 35 krajów. W Wielkiej Brytanii, mimo nacisku na powrót do biur, samotność deklaruje 40% pracowników. Co drugi z nich regularnie pisze na komunikatorze do osób siedzących w tym samym pokoju. W Polsce do poczucia izolacji w pracy przyznaje się 82% pracowników umysłowych, a u siedmiu na dziesięciu badanych samotność obniża energię i motywację.
Przegląd ponad 200 badań opublikowany w tym roku pokazuje, jak działa samotność w miejscu pracy, ogólnie zdefiniowana jako rozbieżność między relacjami, jakich człowiek potrzebuje, a tymi, które ma. To odczucie mocno subiektywne, dlatego można być czuć się wyalienowanym w pełnym open space. Samotni pracownicy są gorzej oceniani, rzadziej dzielą się wiedzą, częściej chorują i częściej wypadają z rynku pracy. Brytyjscy pracodawcy tracą na tym według szacunków około 2,8 mld euro rocznie.
Dane opisują problem, ale niewiele mówią o tym, co z nim zrobić. Tę lukę wypełnia poradnik „Einsam im Job” („Samotny w pracy”), który w tym roku wydał związek niemieckich zakładowych kas chorych. Opiera się na reprezentatywnych danych z niemieckiego panelu gospodarstw domowych oraz na wywiadach z osobami, do których samotni pracownicy trafiają najczęściej: kadrowcami, specjalistami od zdrowia w firmie, pracownikami socjalnymi i lekarzami medycyny pracy.
Kogo najczęściej dotyka samotność w pracy
Samotność deklaruje 18% zatrudnionych Niemców i 25% niepracujących. Praca więc chroni, ale nie w równym stopniu:
- Wiek i start zawodowy. Wśród młodych ludzi, najczęściej uczniów zawodu i praktykantów, samotność sięga 25%. W grupie pracujących od 18 do 29 lat wynosi 23,5%, a wśród pracujących po 65. roku życia 11,3%. Ryzyko rośnie w okresach przejściowych: przy wejściu na rynek pracy, zmianie pracy, powrocie z urlopu rodzicielskiego czy długiego zwolnienia.
- Sytuacja domowa. Tu różnice są największe. Samotność dotyka co trzeciego samotnego rodzica i blisko co trzeciej osoby mieszkającej samotnie, a wśród par tylko co szóstej lub siódmej.
- Zadowolenie z pracy. Pracownicy, którzy nie czerpią z pracy radości, są samotni niemal dwa razy częściej niż ci, którzy ją lubią (35% wobec 19%).
- Płeć i wiek. Te dwie cechy same w sobie w niewielkim stopniu wpływają na odczuwanie samotności w pracy.
Zaskakuje wynik dotyczący pracy zdalnej. W przekroju z 2023 r. osoby pracujące z domu były samotne rzadziej niż pozostałe (15,5% wobec 19,9%). Autorzy tłumaczą to tym, że pracę zdalną częściej mają osoby na stabilnych, wykwalifikowanych i samodzielnych stanowiskach. Dom jako miejsce pracy nie jest więc sam w sobie czynnikiem ryzyka. Znaczenie mają warunki, w jakich praca zdalna się odbywa.
Trzy odmiany samotności w pracy
Najciekawsza część poradnika opisuje, jak samotność w pracy wygląda w praktyce. Autorzy wyróżniają trzy jej rodzaje.
Samotność fachowa dotyka osoby, która jako jedyna w zespole wykonuje dany zawód. Pozostali mogą rozmawiać o pracy ze sobą, ona nie ma z kim. Jeden z rozmówców opisuje pedagoga w zespole złożonym z innych specjalistów: brak rozmów o własnych zadaniach wystarczył, by poczuł się odcięty. Rozwiązaniem są sieci kontaktów z osobami tej samej profesji w innych działach.
Samotność wynikająca z roli spotyka osoby, których stanowisko budzi dystans. Na przykład osoba z kadr mówi wprost w poradniku, że nie każdy chce iść z nią na lunch. Ludzie unikają jej w przerwach, bo decyduje o awansach, wynagrodzeniach i ocenach. Jej samotność wynika z pozycji w strukturze firmy, a nie z jej cech. Podobny mechanizm dotyczy świeżo awansowanych kierowników.
Samotność organizacyjna wynika ze sposobu, w jaki ułożono pracę. Najlepiej widać ją w zespołach rozproszonych. Pracownica zdalna opowiada, że o decyzjach podjętych na korytarzu dowiaduje się trzy, cztery dni później. Na cotygodniowym spotkaniu słyszy żarty, których nie rozumie. Zastanawia się, czy nie powinna być „bardziej odporna”, czyli szuka winy w sobie. Do tej kategorii należą też praca zmianowa i restrukturyzacje: gdy firma rozbija zgraną zmianę, ludzie tracą relacje, które pełniły funkcję niemal rodzinną.
Dlaczego o samotności w pracy się milczy
Poradnik poświęca sporo miejsca wstydowi. Samotność kojarzy się z brakiem kompetencji społecznych, a w pracy dochodzi jeszcze obawa przed oceną: czy szef nie uzna mnie za mniej wydajnego? Dlatego problem rzadko wychodzi na jaw wprost. W rozmowach z doradcami samotność pojawia się zwykle dopiero w trakcie rozmowy o czymś innym.
Wstyd napędza błędne koło. Osoba samotna ma wyostrzoną uwagę na sygnały odrzucenia, więc zwięzłą odpowiedź zabieganego kolegi odbiera jako niechęć i wycofuje się, zanim ktoś ją naprawdę odrzuci.
Czy jestem samotny w pracy? Krótki test
Dla pracowników najbardziej praktyczny jest krótki kwestionariusz Work Loneliness Scale, opracowany specjalnie do badania samotności w pracy. Poradnik przytacza pięć stwierdzeń, do których należy się odnieść:
- Ludzie w mojej organizacji rozumieją, kim naprawdę jestem.
- Czuję się w pracy samotny.
- W pracy jest wystarczająco dużo osób, które by mnie wsparły, gdybym potrzebował pomocy.
- Czuję się wykluczony przez innych w mojej organizacji.
- Jestem zadowolony ze swoich relacji w pracy.
Uzupełniają go trzy pytania do samodzielnej refleksji: ile kontaktu z kolegami chcę mieć, jakie relacje w pracy są dla mnie ważne i gdzie oczekiwania rozmijają się z rzeczywistością. Autorzy zalecają, by odpowiedzi traktować jako zdjęcie bieżącej sytuacji, bez oceniania siebie.
Jak ograniczyć samotność w zespole
Zespół działa jak system wczesnego ostrzegania. Im częściej ludzie ze sobą rozmawiają, tym szybciej zauważają, że ktoś się wycofał. Szefowie dostają w poradniku gotowe pytania na początek rozmowy, np. „Mam wrażenie, że ostatnio jesteś cichsza/y niż zwykle, jak się czujesz?” albo „Czy są sytuacje, w których czujesz się pominięta/y?”.
Autorzy wyznaczają przy tym granicę. Kierownik nie musi samotności rozwiązywać. Ma ją zauważyć, zaproponować rozmowę i wskazać, gdzie szukać pomocy. Szef, który sam mówi otwarcie, że korzysta np. z coachingu, ułatwia innym przyznanie się do trudności.
Na poziomie zespołu wystarczają proste rutyny:
- krótkie pytanie „jak się macie?” na początku spotkania,
- wspólne przerwy, także zdalne,
- stały opiekun dla nowej osoby,
- formaty komunikowania się, które zespół wymyśla sam.
Jedna z firm zamieniła kwartalne zebranie pracowników w warsztaty z udziałem różnych działów. Atmosfera wyraźnie się poprawiła, bo ludzie wreszcie mogli zabrać głos.
W małych firmach, bez działu HR i ankiet, autorzy radzą ustalić stałą porę na wspólny start dnia, jasno wskazać, do kogo można przyjść z osobistym problemem i regularnie rozmawiać o czymś więcej niż zadania. Kluczowe są drobne, świadomie zaprojektowane nawyki. Duże programy i jednorazowe imprezy integracyjne mają ograniczony efekt, jeśli codzienna organizacja pracy utrudnia kontakt.
Zamiast więc pytać, kto jest samotny, warto sprawdzić, które warunki pracy samotność wytwarzają.
Samotność w pracy: najczęstsze pytania Czym różni się samotność od izolacji w pracy? Izolacja to obiektywny brak kontaktów, widoczny z zewnątrz. Samotność to subjektywne poczucie, że relacje nie zaspokajają naszych potrzeb. Dlatego można mieć wielu współpracowników i mimo to czuć się samotnym. Czy praca zdalna zwiększa samotność? Dane są niejednoznaczne. Niemieckie badania panelowe pokazują, że samotność wzrosła po przejściu na pracę z domu w pandemii. W 2023 r. osoby pracujące zdalnie były jednak samotne rzadziej niż pozostałe, prawdopodobnie dlatego, że częściej mają lepsze warunki pracy. Decyduje sposób organizacji pracy zdalnej, w tym dostęp do nieformalnych rozmów i decyzji. Jak rozpoznać samotność w zespole? Samotne osoby rzadko mówią o tym wprost. Sygnałem bywa wycofanie się z rozmów, rezygnacja ze wspólnych przerw lub spadek zaangażowania. Pomaga regularny kontakt w zespole i proste pytania szefa o to, jak ktoś odbiera współpracę.