Generatywna AI rozmontowuje arbitraż pracy — zasadę, na której przez trzy dekady stał globalny outsourcing i na której wyrosło pół miliona polskich etatów biurowych. Najdotkliwiej skutki odczuwa sektor usług IT, przekonuje Abhinav Agrawal, autor tekstu opublikowanego na łamach Harvard Business Review.
Koniec arbitrażu pracy
Dyrektor zarządzający firmy doradczej AlixPartners sprowadza logikę branży do jednego zdania: jeśli pracę da się zdefiniować, ustandaryzować, monitorować i przenieść na tańszy rynek pracy, ktoś inny wykona ją taniej. Problem w tym, że dokładnie te rutynowe, oparte na regułach zadania automatyzuje dziś generatywna AI — a razem z nimi znika fundament kosztowy, na którym branża zbudowała swoją przewagę.
Szersze badania idą w tę samą stronę. Analiza opublikowana w „Management Science” wykazała, że po upowszechnieniu narzędzi generatywnej AI zapotrzebowanie na zlecenia pisarskie spadło o 30%, a na tworzenie oprogramowania o 20%. Jednocześnie własne badania HBR z 2026 roku studzą entuzjazm: w wielu korporacjach technologia przynosi na razie „korzyści marginalne, a nie przełomowe”.
Od liczby etatów do rezultatów
Zdaniem Agrawala model oparty na liczbie pracowników i długoterminowych kontraktach ustępuje wycenie opartej na wynikach i kompetencjach. To zmusza firmy do ponownego przemyślenia, co robić samodzielnie, a co kupować na zewnątrz — jak podsumowuje artykuł, „firmy muszą na nowo przemyśleć, co posiadają, a co kupują”.
Rynek już to widzi. Majowa analiza prawników na portalu JD Supra wskazuje, że klienci renegocjują kluczowe zapisy umów — ceny, prawa własności intelektualnej i ramy odpowiedzialności. Opracowanie SSONetwork z marca opisuje wpływ AI na każdy etap cyklu życia outsourcingu: od strategii i wyboru dostawcy po negocjacje i zarządzanie kontraktem. Rośnie za to popyt na inżynierię danych i zgodność regulacyjną.
Polski test
Dla Polski to nie jest odległa debata. Według raportu ABSL na koniec I kwartału 2026 roku działało tu 2179 centrów usług należących do 1303 firm, zatrudniających około pół miliona osób — 7,8% wszystkich miejsc pracy w sektorze przedsiębiorstw i 6,1% PKB.
Sygnały zmiany są jednak wyraźne. Odsetek centrów planujących wzrost zatrudnienia spadł z ponad 79% w 2021 roku do 54,8% w 2026. Nowych ośrodków otwarto najmniej od dekady. Scenariusz bazowy ABSL zakłada, że w tym roku zatrudnienie urośnie o 0–0,5%, podczas gdy eksport usług o 8–10% — a rok 2027 może przynieść nawet 2-procentowy spadek liczby etatów, m.in. wskutek automatyzacji prostych procesów.
To jest właśnie mechanizm opisany przez HBR w polskiej wersji: wartość rośnie szybciej niż liczba ludzi, którzy ją wytwarzają. Odpowiedzią branży ma być przejście do usług wiedzochłonnych i przejmowanie pełnej własności nad procesami. Pytanie brzmi, czy przekwalifikowanie pracowników nadąży za tempem, w jakim znika praca, która dotąd żywiła polskie białe kołnierzyki.